
|
Znalezione recenzje:
|
Wyszukałem kilka recenzji i opinii na temat płyty minimax pl
zamieszczonych w internecie. Niestety, najczęściej są to informacje
niepodpisane, ale szczegóły można znaleźć na stronach, z których
zostały zapożyczone.
|
| Serdecznie zapraszam do zgłaszania stron na których można znaleźć
oryginalne recenzje, zostaną dodane w tej wiadomości. pozytywny@minimax.info
|
|
Gazeta Wyborcza.
Lukasz Kaminski (lukasz.kaminski@agora.pl)14-12-2003,
Popularny dziennikarz "Trójki", czlowiek instytucja
Piotr Kaczkowski jest regularnie zasypywany przez mlodych artystów
nagraniami. Wiele z nich prezentuje podczas swoich audycji. Teraz
wydal plyte. Na "minimax.pl" slychać, że część zespołów
jeszcze szuka swojej muzycznej drogi. Poszukiwania te są jednak
na tyle ciekawe, że zaslugują na to, by uwaznie im sie przysluchac.
Mlode zespoly bowiem maja mnóstwo ciekawych pomyslów, jak w czasach
zalewu plastikowej muzyki mozna grac rocka czy elektronike - te
dwa gatunki dominuja na plycie. Na album trafily tez grupy, które
juz wypracowaly swój styl. Tak jest np. z Oranzada. Psychodeliczna
kompozycja "Ulice" zbudowana jest na cichym, delikatnym
napięciu transowej muzyki z niepokojacym, mówiono-śpiewanym tekstem.
Utrzymana jest nieco w duchu zespołów wywodzacych się z trójmiejskiej
sceny rockowej czy jednego z najlepszych polskich zespołów rockowych
lat 90., Paraphrenii. Mniej transowe, ale równie rockowe sa Kolorofon
czy Kombajn Do Zbierania Kur Po Wioskach. Album zamyka ponad dziewieciominutowy
utwór polsko-kanadyjskiej formacji Jeszcze Raz. Shequette to niezwykle
polaczenie magii muzyki klezmereskiej z barowym nastrojem chanson
francaise. Ktoś natychmiast powinien sprowadzic ich na serie koncertów
po Polsce! Wydajac te płytę Piotr Kaczkowski zrobił kawał wspanialej
roboty. Wiecej znanych muzyków, dziennikarzy czy osób, z których
opiniami licza sie inni, powinno takie plyty sygnować swoim nazwiskiem.
Ta płyta jest o wiele więcej warta niż jej cena - 14,99 zl.
|
|
Onet
http://info.onet.pl/840302,19,item.html
"Minimax.pl" Piotra Kaczkowskiego Na kolejnej skladance
firmowanej swoim nazwiskiem Piotr Kaczkowski postanowil zaproponowac
twórczosc kilkunastu polskich wykonawców. Przygotowana przez slawnego
prezentera Programu III Polskiego Radia plyta "Minimax.pl"
to zestaw 15 utworów, którymi chce on udowodnic, ze rodzima muzyka
nie ogranicza sie do niewielkiego grona nazwy na zmiane okupujacych
listy przebojów i jest znacznie ciekawsza, niz mozna by wnioskowac
sluchajac komercyjnych stacji radiowych.
|
|
Wirtualna Polska
http://muzyka.wp.pl/premiery.html?idn=1252
Various Artists - Minimax.pl 15 utworów polskich wykonawców odkrytych
przez PIOTRA KACZKOWSKIEGO w programie "Minimax". Album
'Minimax.pl' udowadnia, że muzyka polska nie ogranicza się do
kilkunastu nazwisk na zmianę okupujących listy przebojów i jest
znacznie ciekawsza i bogatsza niż można by wnioskować słuchając
komercyjnych stacji radiowych.
|
|
Rockserwis
http://www.rockserwis.pl/SellerCataloguePage.php
Zestaw 16 nagrań polskich wykonawców, którzy pozostając na razie
w "przedsionku sławy", nie doczekali się wcześniej płytowych
efektów swojej działalności. Album powstał dzięki pomysłowi i
uporowi Piotra Kaczkowskiego - naszego najlepszego radiowego dziennikarza
muzycznego...
|
|
Fan
http://www.fan.pl/ V/A:
MINIMAX PL 15 utworów polskich wykonawców odkrytych przez Piotra
Kaczkowskiego i lansowanych na antenie Programu 3-go w audycji
MINIMAX. Wykonawców debiutujących jak np.: Les Bigos, Kombajn
do zbierania kur po wioskach czy Hetane ale też uznanych i doświadczonych
jak np.: Yeshe - za którą to nazwą ukrywają się : "Ziut"
Gralak, bracia Pospieszalscy i Wojtek Waglewski, Freak Of Nature
- projekt Arka Kinga, który nagrał już solową płytę dla Pomaton
EMI czy Piotr Bukartyk - muzyk i piosenkarz o olbrzymim dorobku
fonograficznym. Nie brak też na płycie unikatów i ciekawostek:
angielskie nagranie Pati Yang, czy kanadyjskie zespołu Jeszcze
Raz - który to zespół prezentuje folklor żydowski a uhonorowany
został kanadyjską nagrodą Juno w kategorii Najlepszy Album World
Music 2003 roku. Album MINIMAX PL udowadnia, że muzyka polska
nie ogranicza się do kilkunastu nazwisk na zmianę okupujących
listy przebojów i jest znacznie ciekawsza i bogatsza niż można
by wnioskować słuchając komercyjnych stacji radiowych.
|
|
WP MP3:
http://mp3.wp.pl/p/strefa/artysta/493,wydarzenia.html
Płyta składa się z piętnastu utworów. Geografia tego zestawu
jest niecodzienna: Karczew, Świebodzin, Gdynia, Wrocław, Czaplinek,
Wołomin, Poznań, Warszawa, Chorzów. Także Montreal i Londyn. Ale
to polska płyta. Pokazuje jak wiele dzieje się w naszej muzyce
nie popartej teledyskami i playlistą. Nagrywanej za minimalne
środki, często samemu, nawet w kuchni wynajętego mieszkania ale
tworzonej z miłości i pasji.
|
|
Stereo.pl
15 utworów polskich wykonawców odkrytych przez Piotra Kaczkowskiego
i lansowanych na antenie Programu 3-go w audycji MINIMAX. Wykonawców
debiutujących jak np.: Les Bigos, Kombajn do zbierania kur po
wioskach czy Hetane ale też uznanych i doświadczonych jak np.:
Yeshe za którą to nazwą ukrywają się : Ziut Gralak, bracia
Pospieszalscy i Wojtek Waglewski, Freak Of Nature projekt Arka
Kinga, który nagrał już solową płytę dla Pomaton EMI czy Piotr
Bukartyk muzyk i piosenkarz o olbrzymim dorobku fonograficznym.
Nie brak też na płycie unikatów i ciekawostek: angielskie nagranie
Pati Yang, czy kanadyjskie zespołu Jeszcze Raz który to zespół
prezentuje folklor żydowski a uhonorowany został kanadyjską nagrodą
Juno w kategorii Najlepszy Album World Music 2003 roku. Album
MINIMAX PL udowadnia, że muzyka polska nie ogranicza się do kilkunastu
nazwisk na zmianę okupujących listy przebojów i jest znacznie
ciekawsza i bogatsza niż można by wnioskować słuchając komercyjnych
stacji radiowych.
|
|
Imagina.pl
http://muzyka.imagina.pl/article.php?sid=9737
Staraniem Piotra Kaczkowskiego ukazała się składanka, prezentująca
15 młodych, debiutujących polskich wykonawców. Na wydawnictwie
znajdujemy m.in. utwory znanych choćby z terra.pl grup YeShe,
Oranżada, Les Bigos czy Kolorofon. Do tego bardzo atrakcyjna cena
- płyta kosztuje zaledwie 14,99 zł.
|
|
Nowa Kultura
http://www.nk.friko.pl/index.php?news_action=more&newsid=58
Znany dziennikarz radiowej Trójki - Piotr Kaczkowski, sygnuje
swym nazwiskiem płytę minimax.pl. Znalazły się na niej nagrania
debiutujących właśnie na polskiej scenie muzycznej, mało znanych
zespołów, które dzięki pomysłowi autora audycji Minimax, mają
wreszcie szansę zaistnieć. Na minimax.pl grają między innymi -
Oranżada, Jeszcze Raz i Shequette.
|
|
Gazeta Wyborcza "Festiwal minimax pl w Jazzgocie"
http://www2.gazeta.pl/cjg/1,31901,1919717.html
łuk 18-02-2004, ostatnia aktualizacja 18-02-2004 12:54
Hetane, Fallin', Les Bigos, Her, Oranżada, Freak of Nature, Kolorofon
wystąpią w ten weekend w Jazzgocie na festiwalu "minimax
pl" Gdzieś poza oficjalnym obiegiem muzycznym masa młodych
muzyków nagrywa płyty, koncertuje, czeka na swoją chwilę, by się
przebić. Dla kilku z nich ta chwila właśnie nadeszła. W weekend
w Jazzgocie odbędzie się festiwal minimax pl. Niedawno ukazała
się płyta "Minimax pl. Piotr Kaczkowski poleca". Znalazło
się na niej 15 kompozycji, zagranych przez młode (lub już wcale
nie takie młode) zespoły. Łączy ich to, że grają muzykę, której
nigdzie poza anteną Trójki usłyszeć nie można. A szkoda. Bo to,
co prezentują, to ciekawe spojrzenie na muzykę rockową i elektroniczną.
Na tyle interesującą, że o płycie zrobiło się dość głośno (wysokie
miejsca na listach przebojów) oraz zebrała pochlebne recenzje
w większości dzienników i gazet. Teraz odbędzie się minifestiwal,
na którym wystąpi siedem zespołów. W piątek zagrają Hetane, Fallin',
Les Bigos i Her, dzień później Oranżada, Freak of Nature, Kolorofon.
Więcej informacji www.minimax.info/debiuty. Jazzgot, PKiN, pl.
Defilad 1 (wejście od strony Sali Kongresowej), piątek i sobota
20 i 21 lutego, godz. 20; wstęp na jeden wieczór 15 zł
Piotr Kaczkowski: Przyznaję, że już dotychczasowy sukces płyty
przerósł moje oczekiwania. W zamierzeniu miała to być płyta kameralna,
raczej wizytówka 13 debiutujących zespołów. Wytwórnia Sonic, znając
realia naszego rynku, obawiała się wytłoczyć więcej niż tysiąc
egzemplarzy, pokazując mi zacne płyty, których polski nakład nie
przekraczał 200 sztuk. Do głowy nam nie przyszło, że płyta okaże
się bestsellerem, że będzie 11. na "Liście 30 Ton",
12. na liście Media Markt, 9. w Empiku i pierwsza na liście Interii.
Na tej płycie jednak nie zarobi wytwórnia, ani wykonawcy, ani
ja. Tu chodzi o to, by zrobić coś dla innych - bo jak kiedyś pięknie
mi powiedział Ian Anderson z Jethro Tull, "dajesz tylko trochę
tego, co i tak robisz w życiu". Ja od lat słucham 30 płyt
tygodniowo. Wybieram kilkanaście najlepszych, moim zdaniem, fragmentów
i to jest to, co zrobiłem dla tej płyty. Fascynujące jest, że
płyta zaczęła żyć własnym życiem. Zespoły skorzystały z adresów
w książeczce. Porozumiały się ze sobą i oto np. w Krakowie w Piwnicy
pod Baranami Paweł Kunigis do udziału w swoim koncercie zaprosił
Teatr Kotelioty, Kolorofon umawia się z Oranżadą na wspólny koncert.
Dowiedziałem się też, że toruńskie radio Sfera porozumiało się
z Bydgoszczą i chcą zorganizować u siebie podobne koncerty, wymieniając
się zespołami. Cały czas docierają do mnie informacje o kolejnych
koncertach. I o tym, że jedna płyta to za mało. Ale na razie cieszmy
się ta jedną.
|
|
Rock Magazyn: http://www.rockmagazyn.com
Ta płyta została wydana by pomóc zaistnieć młodym, nieznanym,
polskim zespołom. Lista nazwisk, które widzimy z tyłu płyty, nikomu
powie cokolwiek. A taki element niespodzianki, zestawiony z autorytetem
Piotra Kaczkowskiego, intryguje i zachęca do przesłuchania płyty.
Przed Państwem Minimax PL.
Ascetyczna, czarna okładka. Autor, tytuł, wykonawcy, sugerowana
cena. Ot, wszystko. Żadnego zdjęcia i dobry papier. Podobnie książeczka.
Żadnych zbędnych słów, parę zdjęć zespołów, słowo wstępne od Kaczora.
Skromnie i tanio.
Za niecałe 15 złotych kupujemy 70 minut muzyki, rozlokowanej
pomiędzy 15 utworów, która pokazuje, że z polską twórczością nie
jest tak źle i że jak chcemy, to potrafimy zagrać ambitnie i ciekawie,
a nawet nadać temu odpowiednią formę. Oczywiście, zawarta na płycie
polska muzyka alternatywna (myślę, że w obliczu zalewu chałtury,
takie określenie jest jak najbardziej na miejscu) nie każdemu
będzie się podobać, ale bez wątpienia jest warta uwagi.
Tyle tylko, że ta muzyka nie jest szczególnie zaskakująca. Prawie
wszystko, co tu zostało zagrane i zaśpiewane, gdzieś wcześniej
już było. Jeżeli nie w muzyce Toola, to w Oasis, jeżeli nie w
Voo voo, to w Heyu. Tylko na tej płycie zostało podane w nieco
innej formie.
Prawie wszystko, bo np. 'Na harie łużok' Teatru Kotelioty, brzmi
na tyle dziwnie, że nie potrafię tego powiązać z niczym, co już
było.
Najlepszym utworem na płycie, jak dla mnie, jest zamykające ją
'Shequette', grupy Jeszcze raz. Długie (ponad 9 minut), utrzymane
w stylu Toma Waitsa z domieszka późnego Nicka Cavea i śpiewane
po żydowsku. A właściwie nie śpiewane, tylko melorecytowane. Ma
niesamowity klimat i smakuje jak mocna, świeżo parzona kawa. Po
prostu przepyszne.
Mimo tego, że album nie zaskakuje prezentowaną muzyką, to daje
uczucie pewnej radości, pokazując, że w Polsce można zrobić dobrą
muzykę (co prawda jeden artysta mieszka w Montrealu, inny w Londynie,
ale to przecież Polacy :)), jeśli się tylko ma zapał i jeśli się
chce. Dlatego dobrze, że ukazała się taka płyta. Daje nadzieję,
że w polską muzykę rozrywkową można tchnąć trochę świeżego powietrza.
Promuje mało popularne polskie zespoły, które, jak napisał Piotr
Kaczkowski w książeczce, nagrywają muzykę ''za minimalne środki,
często samemu, nawet w kuchni wynajętego mieszkania ale tworzonej
z miłości i pasji.''
Ocena: (4+/6)
Michał "Bulacz" Błaszczyk
|
|